AKTYWNE FERIE OCZAMI NAUCZYCIELA

Jakiś czas temu rzuciłam sobie sportowe wyzwanie i jakoś udaje mi się podołać. Jednym z najnowszych postanowień było aktywne spędzenie ferii zimowych. Pogoda mnie nie rozpieszczała. W pierwszym tygodniu Mazury były pokryte śniegiem, a w drugim błotem :P
Do akcji "Aktywne Ferie" zaprosiłam swoich uczniów oraz koleżanki z pracy. Gimnazjaliści jeszcze nie odpowiedzieli na moją propozycję przesyłania zdjęć (mamy pierwszy dzień powrotu do szkoły, więc wybaczam). Za to jedna z koleżanek podzieliła się swoimi sportowymi aktywnościami. 
No, ale teraz od początku!

Zaczęłam od biegania tuż po piątkowym skończeniu pracy. Krajobrazy były piękne. Udało mi się zrobić kilka fajnych zdjęć. Poza tym nie zrażona śniegiem po kostki i mrozem poszłam na siłownię zewnętrzną.




Na tym skończyło się moje zimowe bieganie. By uniknąć zbliżającego się wielkimi krokami przeziębiania postawiłam na ćwiczenia w domu. W "ruch" poszły płyty DVD z różnymi programami, w tym moja ukochana Zumba!
W drugim tygodniu ponownie wyciągnęłam buty do biegania. Było już po zimie, za to błoto skutecznie utrudniało jogging. Nie poddawałam się jednak i przy okazji zrobiłam kilka ćwiczeń na drugiej siłowni zewnętrznej oraz schodach, po których uwielbiam wbiegać. 






W każdy wtorek chodzę też na Urbhanize, czyli świetne połączenie różnego rodzaju tańców oraz fitnessu. Nie dość, że zawsze jest przy tym dobra zabawa, to jeszcze niezły wycisk. Postanowiłam też do każdego treningu dodawać co najmniej pół godziny Zumby. Póki co daję radę :)

Tak mniej więcej wyglądały moje aktywne ferie. Ogólnie jestem z siebie bardzo zadowolona. Za godzinę idę na pierwszy po feriach trening. Dziś biegam, będzie super :)

Komentarze

  1. Wzięłam z Ciebie przykład i choć nie mam ferii w zeszłym tygodniu byłam dwa razy na zajęciach w klubie fitness :). Zdjęć nie mam :).

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza