MOJE MIASTO

Prawie całe swoje życie mieszkałam ma Mazurach w miejscowości liczącej niewiele ponad 6 tysięcy mieszkańców. Od dziecka żyłam w otoczeniu jezior i lasów. Dłużej poza domem mieszkałam jedynie w Białymstoku przez pięć lat studiów. Wierzcie mi, dziwnie było wrócić do rodzinnego miasta i do tego zacząć pracę w swoim gimnazjum. Nie mniej jednak po kilku latach zaadoptowałam się do środowiska lokalnego. Po jakimś czasie zaczęłam odkrywać Orzysz na nowo. Jeziora zachwycały jeszcze bardziej, lasy pachniały mocniej. Po rozpoczęciu przygody ze sportem poznałam swoje okolice z zupełnie innej strony. Odnalazłam ścieżki rowerowe i biegowe, spróbowałam pływania kajakiem i z odmętów szafy wyciągnęłam strój kąpielowy.

"Moje" miasto jest ciekawe dla oka, otoczone urokliwymi wsiami. Mi do gustu przypadło zwłaszcza oddalone 7 km od Orzysza Okartowo położone między jeziorami Śniardwy oraz Tyrkło. Mimo że było blisko, naszą tradycją stało się coroczne nocowanie w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym oraz zjedzenie smażonej ryby w tamtejszej Rybaczówce. 



Co mogę polecić? Spacery, wizytę w Muzeum Wojska, jazdę rowerem (na plażę) i jeszcze raz spacery. Od roku mamy do dyspozycji siłownie zewnętrzne, które odwiedzam regularnie. Za kilka dni odbędzie się u nas kolejny już Piknik Militarny wraz z Biegiem Tygrysa i przeglądem piosenek żołnierskich i patriotycznych.

Pisząc ten tekst patrzę na plecak, który od jutra zaczynam pakować. Przede mną zmiana otoczenia, kraju i pracy. Czy się cieszę? Tak. I to bardzo. Mam zamiar wrócić kiedyś na Mazury i znowu podziwiać okolice. Jednak będą to jedynie krótkie wizyty turystyczne. Tymczasem gorąco zachęcam do przyjazdu w "moje okolice" ;)

Pani ze świetlicy

Komentarze

  1. Nigdy nie byłam na Mazurach :( A bardzo bym chciała, trzeba to zmienić ;) Też miałam problemy po powrocie do rodzinnej miejscowości z Poznania gdzie mieszkałam 7 lat, adaptacja była ciężka. Teraz jestem zadowolona. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serdecznie polecam przyjazd na Mazury ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza